DPKNWJT26F3H

Podstrony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psychedelic rock. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psychedelic rock. Pokaż wszystkie posty

Dr. Dog - Shame, Shame (2010)

DOWNLOAD
(link usunięty)

Shame, Shame to pierwsza płyta zespołu w nowej wytwórni. Brzmienie Dr. Dog można opisać jako mieszankę standardowego, psychedelicznego rocka w stylu the Zombies z muzyką bluegrass. Ckliwy wokal i towarzyszące mu harmoniczne chórki oraz folk rockowa aranżacja od razu skojarzyła mi się z ostatnio opisywanym albumem Edward Sharpe & the Magnetic Zeros. Shame, Shame to jakby wyciągnięcie muzyki country liczącej niemalże 100 lat z farm amerykańskich prerii, przepuszczenie jej przez filtr lat. 60, a następnie oprawienie w barokowe bogactwo i stylistyke indie. W sam raz na pierwszy dzień świąt.

Tracklist
  1. Stranger 3:43
  2. Shadow People 4:13
  3. Station 3:11
  4. Unbearable Why 3:11
  5. Where'd All The Time Go? 3:52
  6. Later 3:07
  7. I Only Wear Blue 3:42
  8. Someday 3:21
  9. Mirror, Mirror 2:48
  10. Jakie Wants A Black Eye 3:03
  11. Shame, Shame 5:14

Boredoms - Vision Creation Newsun (1999)



Boredoms to bardzo zagmatwana sprawa. Zespół zaczynał od skrajnie agresywnych i abstrakcyjnych eksperymentów, w składzie przewijało się kilkunastu członków, a co do wyglądu dyskografii istnieje wiele niejasności i teorii spiskowych. Na dzień dzisiejszy nie wiadomo czy zespół się rozpadł, jak traktować zmianę nazwy i multum projektów pobocznych. Wygląda na to, że Boredoms w swoim chaotycznym i niezwykle twórczym pędzie ma w głębokim poważaniu dialog z mediami. Pochłonięci muzyką, a właściwie chęcią zniszczenia i zmieszania każdej możliwej koncepcji z błotem Boredoms po prostu doesn't give a fuck.
Nihilistyczny kolektyw wydając Vision Creation Newsun wykonał szeroki ukłon w kierunku krautrocka. Stale mieszający się strumień przepełniony klekotem, świstami i przeróżnymu skrzypami rozdziera chmury doglądając kosmosu z ekspansywnością godną powietrznego pęcharza wydostającego się na powierzchnię wody. Equalizer zwiariował, a my jesteśmy jednocześnie w dżungli i w środku burzy piaskowej. Czuć Hawkwinda. Boredoms to prekursorzy czegoś, na co nie ma jeszcze nazwy i pewnie nigdy nie będzie. Polecam każdemu.

Mam nadzieję, że tytuły kawałków się podobają.

Tracklist
  1. "◯" (circle) 13:42
  2. "☆" (star) 5:22
  3. "♥" (heart) 6:51
  4. (spiral) 6:51
  5. "~" (tilde) 6:19
  6. "◎" (two circles) 7:21
  7. "↑" (arrow up) 6:26
  8. "Ω" (omega) 6:46
  9. "ずっと" ("Zutto" ("Forever")) 7:31

King Crimson - In the Court of King Crimson (1969)



Klasyk, klasyk, klasyk. King Crimson pokazał nowe oblicze psychedelicznego rocka czerpiąc inspiracje ze źródeł, na połączenie których wcześniej nikt nie wpadł. Już otwierający "21st Century Schizonoid Man" przez wielu uważany jest za jeden z pierwszych prog-rockowych utworów w historii, przeze mnie bez wachania zaliczany do ulubionych kawałków w ogóle. Surowy początek z megafonowym wokalem i perkusją trzymającą przy ziemi stopniowo rozwija się w improwizacyjny, free jazzowy odlot z niemalże orkiestralną aranżacją. Zaraz po dynamicznym wstępie wchodzi "I Talk to the Wind" - znacznie spokojnieszy kawałek, w którym płynąca z fletu melodia łaskocze neurony odpowiedzialne za uczucie piękna i harmonii we wszechświecie. Dalej już nie będe opisywać. Lata 1968-1969 to zdecydowanie najbardziej płodny okres w muzyce jaki kiedykolwiek miał miejsce.

Tracklist
  1. 21st Century Schizoid Man (Including ''Mirrors''') 6:52
  2. I Talk To The Wind 5:40
  3. Epitaph (Including ''March For No Reason'' And ''Tomorrow And Tomorrow'') 8:30
  4. Moonchild (Including ''The Dream And ''The Illusion'') 12:09
  5. The Court Of The Crimson King (Including ''The Return Of The Fire Witch'' And ''The Dance Of The Puppets''') 8:48
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...