DPKNWJT26F3H

Podstrony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 60s. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 60s. Pokaż wszystkie posty

King Crimson - In the Court of King Crimson (1969)



Klasyk, klasyk, klasyk. King Crimson pokazał nowe oblicze psychedelicznego rocka czerpiąc inspiracje ze źródeł, na połączenie których wcześniej nikt nie wpadł. Już otwierający "21st Century Schizonoid Man" przez wielu uważany jest za jeden z pierwszych prog-rockowych utworów w historii, przeze mnie bez wachania zaliczany do ulubionych kawałków w ogóle. Surowy początek z megafonowym wokalem i perkusją trzymającą przy ziemi stopniowo rozwija się w improwizacyjny, free jazzowy odlot z niemalże orkiestralną aranżacją. Zaraz po dynamicznym wstępie wchodzi "I Talk to the Wind" - znacznie spokojnieszy kawałek, w którym płynąca z fletu melodia łaskocze neurony odpowiedzialne za uczucie piękna i harmonii we wszechświecie. Dalej już nie będe opisywać. Lata 1968-1969 to zdecydowanie najbardziej płodny okres w muzyce jaki kiedykolwiek miał miejsce.

Tracklist
  1. 21st Century Schizoid Man (Including ''Mirrors''') 6:52
  2. I Talk To The Wind 5:40
  3. Epitaph (Including ''March For No Reason'' And ''Tomorrow And Tomorrow'') 8:30
  4. Moonchild (Including ''The Dream And ''The Illusion'') 12:09
  5. The Court Of The Crimson King (Including ''The Return Of The Fire Witch'' And ''The Dance Of The Puppets''') 8:48

Monks - Black Monk Time (1966)

Dzisiaj kolej na coś starszego. Grupa pięciu amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Niemczech postanawia grać covery Chucka Berry'ego. Z czasem wypracowują swoje zaczepne brzmienie, a z image'em lecą w kosmos - golą się na tonsurę, noszą sutanny i generalnie wyglądają jak mnisi. Po powrocie ze służby wydają swoją jedyną płytę - Black Monk Time.
Anty-Beatlesami zostają ochrzczeni nie bez powodu. Narwańcza rytmika dobrze komponuje się z tekstami wyrwanymi chyba z kwasowego tripu. Frustracja, śmiech, wkurwienie czy cynizm? W sumie to nie wiadomo, raczej wszystko na raz i głównie spowodowane wojną w Wietnamie.
Mowi się, że jako pierwsi zaczęli wykorzytywać sprzężenie zwrotne na koncertach, a ich charakterystyczne brzmienie przetarło ścieżki dla punka i bardziej surowego garage rocka. Zespół obrósł wręcz kultem, a wielu artystów przyznawało się do czerpania z nich inspiracji, m. in. The White Stripes, The Dead Kennedys i The Beastie Boys. Zdaje się, że Monks są już zapomniani, dlatego wrzucam. Higgle-dy Piggle-dy!


Tracklist

  1. Monk Time 2:14
  2. Shut Up 3:11
  3. Boys Are Boys And Girls Are Girls 1:23
  4. Higgle-Dy-Piggle-Dy 2:28
  5. I Hate You 3:32
  6. Oh, How To Do Now 3:14
  7. Complication 2:21
  8. We Do Wie Du 2:09
  9. Drunken Maria 1:44
  10. Love Came Tumblin' Down 2:28
  11. Blast Off! 2:12
  12. That's My Girl 2:24
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...