Klasyk, klasyk, klasyk. King Crimson pokazał nowe oblicze psychedelicznego rocka czerpiąc inspiracje ze źródeł, na połączenie których wcześniej nikt nie wpadł. Już otwierający "21st Century Schizonoid Man" przez wielu uważany jest za jeden z pierwszych prog-rockowych utworów w historii, przeze mnie bez wachania zaliczany do ulubionych kawałków w ogóle. Surowy początek z megafonowym wokalem i perkusją trzymającą przy ziemi stopniowo rozwija się w improwizacyjny, free jazzowy odlot z niemalże orkiestralną aranżacją. Zaraz po dynamicznym wstępie wchodzi "I Talk to the Wind" - znacznie spokojnieszy kawałek, w którym płynąca z fletu melodia łaskocze neurony odpowiedzialne za uczucie piękna i harmonii we wszechświecie. Dalej już nie będe opisywać. Lata 1968-1969 to zdecydowanie najbardziej płodny okres w muzyce jaki kiedykolwiek miał miejsce.
Tracklist
- 21st Century Schizoid Man (Including ''Mirrors''') 6:52
- I Talk To The Wind 5:40
- Epitaph (Including ''March For No Reason'' And ''Tomorrow And Tomorrow'') 8:30
- Moonchild (Including ''The Dream And ''The Illusion'') 12:09
- The Court Of The Crimson King (Including ''The Return Of The Fire Witch'' And ''The Dance Of The Puppets''') 8:48

o ja .niemożliwie super
OdpowiedzUsuń