DPKNWJT26F3H

Podstrony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą indietapes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą indietapes. Pokaż wszystkie posty

Wavves - Rarities & B-Sides


Tracklist

Wavves/Wavvves era
  1. Here's To The Sun (California Goths 7" B-side)
  2. Loser Year
  3. Friends Were Gone
  4. Jetplane (Staying an A)
  5. How Are You? (So Bored 7" B-side)
  6. To The Dregs (version 2) (To The Dregs 7" B-side)
  7. Satan Try to Stop Me


Zach Hill era
  1. Goldy Lox
  2. Mickey Mouse
  3. Hula Hoop
  4. Glued
  5. Cool Jumper
  6. Horse Shoes
+ Daytrotter Session


King of the Beach era
  1. Mutant
  2. In the Sand (live)
  3. Nervous Breakdown (Black Flag cover) (live)
  4. Bug (live)
  5. TV Luv Song
  6. Stained Glass (Won’t You Let Me Into Yr Heart)

garść newsów

  • The White Stripes oficjalnie już nie istnieją.
  • Z kolei Kyuss powraca bez Josha Homme'a z tourem po Europie i nowym albumem
  • To, co jeszcze kilka wpisów wcześniej oceniałem jako mało prawdopodobne teraz faktycznie się dzieje - chodzi o lineup festiwalu Coachella i widniejąca na nim nazwa Death From Above 1979. O co chodzi? Powrót? Chodzi tylko o granie na żywo czy też nowy album jest w drodze? Na razie to tylko jedyna oficjalna informacja, będę z tym na bieżąco!
  • Znana jest już data wydania nowego albumu Panda Bear - 19 kwietnia.
  • Animal Collective zagra w Warszawie i Krakowie!
  • Queens of the Stone Age wbili do studia i nagrywają nowy album.
  • Na razie na offowym i openerowym lineupie nie ma nic ciekawego, za Qotse, Kyussa, Wavves, DFA1979 albo Pixies bym się nie obraził.
  • Ostatnio IndieTapes trochę zamulało ale teraz wraca na pełnej kurwie, wraz z shoutboxem po prawej stronie gdzie możecie się wymieniać swoimi muzycznymi zajawkami.

mała rada na przyszłość

Jako że IndieTapes stale rośnie w potęge i staje się coraz większym zagrożeniem finansowym dla wielkich wytwórni, niektóre linki do albumów muszą być usuwane. Na razie stało się tak z Strawberry Jam i ostatnim Shame, Shame. Ale spoko, jest na to rada - możecie sobie samodzielnie wyszukiwać te usunięte albumy w całkiem prosty sposób. Wpisujecie w google nazwę zespołu i nazwę albumu i dopisujecie do tego magiczne słowo mediafire. Może wam wyskoczyć masa ściemnionych stron więc najlepiej jak znajdziecie linka bezpośrednio do mediafire.com Czasem wyskakuje na pierwszym miejscu, czasem trzeba poszukać na dalszych stronach, a jak nic nie znajdziecie to trzeba sie odwołać do innych sposobów, które tutaj przedstawię jak będzie to potrzebne. W obecnych przypadkach metoda ta jest w 100% sprawna. Link do najnowszego albumu Cheap Time też ostatnio nie działał, ale bardziej z mojej nieuwagi niż jakichś prawnych problemów. Jeżeli zauważycie jeszcze jakieś niedziałające linki na stronie to napiszcie o tym w komentarzach. Szczęśliwego nowego roku.

dwa zero jeden zero


Nie będę tutaj wyliczał kawałków w listach bo najzwyczajniej bycie na bieżąco ze wszystkimi wydaniami nie jest dla mnie priorytetem, wole posłuchać tego na co akurat mam ochotę lub zagłębić się w to co mi się właśnie przypomniało a nigdy wcześniej nie poświęciłem temu większej uwagi.

Mogę za to wspomnieć o kilku albumach, które wywołały u mnie mieszane uczucia. Na początek leci ostatnia płyta Wavves - King of the Beach, całkowita zmiana stylistyki, naiwna głupota, połączenie Blink 182 i Nirvany. Całkiem sporo czasu poświęciłem aby się do tak długo oczekiwanego albumu przekonać, pare kawałków ujdzie, ale co z tego. Nadmiar zioła i kasy potrafi czasem konkretnie upośledzić muzyka. Kolejnym rozczarowaniem tego roku jest Deerhunter - Hacylon Digest, zespół generalnie zaczął się bawić w Coldplay'a (który BTW gra na openerze), więc tak średnio. Następny, już troche mniejszy buzzkiller to Everything in Between od No Age, podobna jak wcześniej popowa tendencja, mniej przestrzeni, odlotów i psychodelii.

Żeby nie smucić za bardzo wspomne też o artystach, którzy w 2010 roku wyszli obronną ręką. Mowa tutaj o drugim krążku Crystal Castles (nazwanym tak samo jak zespół i pierwszy album LOLWUT), który jest inny, bardziej "profesjonalny". Debiutowi może nie dorówna ale jest naprawdę SPOKO. No i zbliżyliśmy się do chyba najlepszego albumu tego roku czyli MGMT - Congratulations. JEZU JAKIE BOGACTWO DŹWIĘKU, KOMPOZYCYJNA POMYSŁOWOŚĆ, POETYCKIE TEKSTY I NIEPRZEWIDYWALNA MELODYJNOŚĆ, SŁOWEM WSZYSTKO! Chłopaki naprawdę podnieśli sami sobie poprzeczkę. Słuchanie Congratulations w jakości o mniejszym bitrate niż 320kbps to zwykła profanacja. Wszyscy, którzy dywagują nad obranym przez nich kierunkiem, nad tym, że to już nie taki suckes jak za czasów Time to Pretend nie rozumieją chyba, że muzyka to nie tabelka ligii piłkarskiej.

3 najważniejsze wydarzenia 2010 roku? Koncert Crystal Castles w Stodole, OFF Festival i zbanowanie mnie na last.fm

Jeśli chodzi o debiuty to zdecydowanie zaskoczył mnie Tyler, the Creator i Salem.

Mówiąc o ogólnych tendencjach to na pierwszym planie trzeba wyszczególnić WYTRYSK popularności dubstepu i jego eksterminacja muzyki klubowej. Pojęcie mainstreamu nie wydaje się już takie klarowne jak kiedyś, niezależni artyści porywają tak duże tłumy jak nigdy wcześniej, setlista ułożona przez kasę producentów w radiu traci wpływy na rzecz lokalnego, facebookowego walla. Muzycznie ten rok oceniam średnio, głównie za sprawą tego, że moje zajawki, które rozwijały się w przeciągu ostatnich lat, teraz umierają. Ciężko znaleźć coś autentycznego lub wysublimowanego. Opiatowa elektronika jest w porządku, ale fajnie gdyby czasem moja wyobraźnia też została pobudzona.

Jeżeli uważasz, że coś pominąłem, lub po prostu inaczej się zapatrujesz na ten rok to BŁAGAM KOMENTUJ.

Piszę dla .LIVELIFE !

Z dniem dzisiejszym na łamach serwisu livelife.pl ukazał się mój pierwszy tekst. Od czasu do czasu będę publikował w tym miejscu artykuły zbliżone treścią i formułą do tych na IndieTapes. O co w nim chodzi możecie przeczytać na miejscu, a i może przy okazji natkniecie się na mój tekst o My Bloody Valentine. IndieTapes nadal będzie aktywne więc bez spiny.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...