DPKNWJT26F3H

Podstrony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2005. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2005. Pokaż wszystkie posty

Red Sparowes - At the Soundless Dawn (2005)



Red Sparowes to jeden z dostojniejszych przedstawicieli post-rocka. Takiej muzyki nie sposób słuchać w słuchawkach, dryfując po chałaśliwym mieście. Szeroko zakreślane, soniczne krajobrazy wymagają od słuchacza czasu i uwagi. Urozmaicone instrumenty wypełniają kompozycję po same brzegi więc nie uświadczysz tutaj żadnego wokalu. Red Sparowes tworzy muzykę, którą chyba najprościej można opisać jako oceaniczne przypływy i odpływy, pełne wzburzonych fal emocji. Uwagę przykuwają też niespotykanie długie, poetyckie tytuły utworów. Ciężko uwierzyć, że większość materiału na At the Soundless Dawn została nagrana na żywo, bez rozkładania poszczególnych instrumentów na oddzielne sesje nagraniowe.

Zespół zagra w Warszawie 27 września, a w następnych dniach w Gdyni i Poznaniu.

Tracklist
  1. Alone And Unaware, The Landscape Was Transformed In Front Of Our Eyes. 8:28
  2. Buildings Began To Stretch Wide Across The Sky, And The Air Filled With A Reddish Glow. 7:23
  3. The Soundless Dawn Came Alive As Cities Began To Mark The Horizon. 4:19
  4. Mechanical Sounds Cascaded Through The City Walls And Everyone Reveled In Their Ignorance. 11:20
  5. A Brief Moment Of Clarity Broke Through The Deafening Hum, But It Was Too Late. 6:00
  6. Our Happiest Days Slowly Began To Turn Into Dust. 5:41
  7. The Sixth Extinction Crept Up Slowly, Like Sunlight Through The Shutters, As We Looked Back In Regret... 19:33

Animal Collective - Feels (2005)


Animal Collective w sumie wyjaśniło muzykę, wyekploatowało ją do granic możliwości tworząc harmonię z chaosu, piękno z brzydoty i ciężko coś poradzić na zespoły, które mnożą się jak grzyby po deszczu na hipsterowym runie nieudolnie starając się cokolwiek uciułać z ich nie zamkniętej jeszcze w jakiekolwiek ramy kreatywności. Odnoszę wrażenie jakby zespół odkrył inny, jeszcze przez nikogo nie sprawdzony obszar muzyki. Animal Collective zaliczany jest do freak folku i nurtu New Weird America, które w moim odczuciu zostały zdefiniowane przede wszystkim w oparciu o ich twórczość.
Muzycy wydając szósty album "Feels" wydają się nie być nawet w połowie drogi odkrywania możliwości jakie niesie ze sobą tworzywo, które sami wynaleźli. Feels to zdecydowanie najbardziej przystępna płyta do rozpoczęcia przygody z Animal Collective, nie jest awangardowa jak ich wcześniejsze nagrania, a równocześnie nie tak popowa co ostatni Merriweather Post Pavillon. Wszystkie instrumenty wykorzystane podczas nagrywania tego albumu były strojone pod pianino, które było... roztrojone. Nie z jakimś zamysłem, zmianą tonacji, tak po prostu, rozstrojone od grania i zmian temperatury. Feels to przede wszystkim ogromna przestrzeń wiosennej, kojącej łąki, z tym, że nie ma tutaj żadnych pyłków, które powodowałoby kichanie czy przekrwione oczy.

W paczce jest jeszcze bonus live cd, który został wydany tylko w limitowanej edycji. Enjoy!





Tracklist

  1. Did You See The Words 5:15
  2. Grass 2:59
  3. Flesh Canoe 3:44
  4. The Purple Bottle 6:48
  5. Bees 5:38
  6. Banshee Beat 8:22
  7. Daffy Duck 7:34
  8. Loch Raven 4:59
  9. Turn Into Something 6:29
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...