Dwa miesiące przed pół roku temu, po koncercie No Age w Powiększeniu pogratulowałem chłopakom świetnego występu z już trochę gorszym nagłośnieniem i szybko po komplementach nikomu winny gitarzysta Randy Randall znalazł się pod moim gradobiciem pytań, a pytałem go między innymi o jego odczucia odnośnie Nardwuara, który przeprowadzał z nimi wywiad, ale też o - no właśnie - ich poprzedni zespół. No Age to 2/3 Wivesów, tak więc byłem ciekawy co się dzieje z resztą bandy, jak się później okazało, Jeremy wyjechał do Nowego Jorku i chłopaki nie utrzymują ze sobą dalszego kontaktu, toteż nie wiadomo za bardzo co się u niego teraz dzieje - odpowiedź dosyć rozczarowująca. Dotrzymuje słowa z wrzuty Weirdo Rippers i powracam do tematu Wives, tym bardziej, że 6 grudnia z labelu Deana Spunta zostanie wydane Roy Tapes z wcześniej niepublikowanymi nagrywkami, na które nie mogę się doczekać bo jeden longplay w całym dorobku tego zespołu to zdecydowanie za mało. Wives sprawia dla mnie wrażenie typowego noisecore'owego zespołu, z tym że ciężko znaleźć mi coś podobnego, nigdy nie zagłębiałem się dalej w te klimaty ale są one dla mnie zdecydowanie jedną z autentyczniejszych rzeczy we współczesnej muzyce - duży środkowy palec dla całego świata, zero kurwienia się na "sztukę" i sfabrykowaną głębie, liczy się tylko napierdalanie koniec kropka iks de. Jakiś Mick Jagger czy inny Jimmy Page powiedział, że muzyka to w 50% nastawienie, w przypadku Wives jest to 100%.
Tracklisisist
- 4 X 4 1:09
- Babies 1:34
- Mountainous 2:04
- We Came Out Like Tigers 1:38
- All Dads Alike 1:49
- Boy Club 4:53
- I've Got This One Partner 2:14
- Wated Again, Again 1:36
- Squeeze Your Eyes So Tight 1:06
- Mother Russia 1:29
- The Big Idea 2:47
- Lunch Money 1:22
- We'd Never Assume That 1:59
- Brickface 1:59


