Tyler, the Creator - Goblin (2011)
O Tylerze wspominałem w rocznym podsumowaniu, potem bardziej rozlegle napisałem o całym Odd Future na .LIVELIFE , a dzisiaj wrzucam Goblina, który ma swoją premierę 10. maja. Słucham go właśnie po raz pierwszy i jaram się jak pojebany. SWAG!
Tracklist
1. Goblin
1. Goblin
2. Yonkers
3. Radicals
4. She (feat. Frank Ocean)
5. Transylvania
6. Nightmare
7. Tron Cat
8. Her
9. Sandwitches (feat. Hodgy Beats)
10. Fish / Boppin Bitch
11. Analog (feat. Hodgy Beats)
12. Bitch Suck Dick (feat. Jasper Dolphin & Taco)
13. Window (feat. Domo Genesis, Frank Ocean, Hodgy Beats, Mike G)
14. AU79
15. Golden
Yuck - s/t (2011)
Jest i kolejny warty polecenia album w tym roku. Mowa tutaj o debiucie formacji Yuck. Zespół garściami czerpie z grunge'owej melancholii lat 90., rytmikę niskich tonów odziedziczył po Dinosaur Jr., a rozbudowane, melodyjne solówki pożyczył od Sonic Youth. Do tego zblazowany, ale wczuty wokal, wszechobecność przesteru i sprzężeń i jest naprawdę dobrze. Krążek przelatuje w całości bardzo szybko ze względu na swoje zróżnicowanie, oprócz szybkich piosenek z gitarowym slide'em przypominającym syrenę, są też te wolniejsze, ze świetnie dobranym tremolo i reverb. Tamburyna, cymbałki, a niekiedy nawet trąbki i mamy takie indie popowe oblicze noise rocka. Muzyka Yuck uderza świetnymi aranżacjami i takim uczuciem, które kojarzy mi się z poezją ale nie wiem za bardzo jak je określić. Wielu krytyków zarzuca im odgrzewanie kotletów, ale póki jest to dobrze zrobione, to co z tego?
Tracklist
- Get Away 3:36
- The Wall 3:57
- Shook Down 3:27
- Holing Out 4:11
- Suicide Policeman 3:15
- Georgia 3:36
- Suck 4:19
- Stutter 3:42
- Operation 3:47
- Sunday 4:23
- Rose Giver A Lilly 4:06
- Rubber 7:14
Death from Above 1979 - Heads Up (2002)
Wczoraj, na Coachella festival miał miejsce pierwszy oficjalny występ (bo wcześniej był chyba jakiś mniej oficjalny, na SXSW, który skończył się zamieszkami) Death from Above 1979 po długiej przerwie. Sytuacja jest troche dziwna, bo zespół rozpadł się zanim zdobył swoją prawdziwą popularność, a teraz wraca w nigdy wcześniej nie przyjętej chwale. O DFA1979 więcej rozpisywałem się przy wrzucie długrającego albumu. Teraz na nowej fali hajpu warto dorzucić ich EPkę która, co by nie mówić, jest sążna.
Tracklist
- Dead Womb
- Too Much Love
- Do It! (Live)
- My Love Is Shared
- Losing Friends
- If We Don't Make It We'll Fake It
Subskrybuj:
Posty (Atom)


