DPKNWJT26F3H

Podstrony

The Datsuns - s/t (2002)



To był całkiem głośny debiut. The Datsuns zostało ogłoszone przyszłością rocka w brytyjskiej prasie, a NME przyznało im "Best Live Band". Nowozelandczycy mieli też okazję parę razy pograć u samego Johna Peela. Takie referencje powinny wystarczyć. Od siebie dodam tylko, że The Datsuns to wyjątkowo udane wskrzeszenie garażowych i glam rockowych klimatów z lat 70. Dużo tutaj nisko wirujących riffów, zajebiście ździerającego się wokalu i trochę przesadzonych solówek. Fajnie, że nadal można spotkać zespoły, które są owładnięte namiętnym, hardrockowym brudem.



Tracklist
  1. Sittin' Pretty
  2. MF From Hell
  3. Lady
  4. Harmonic Generator
  5. What Would I Know
  6. At Your Touch
  7. Fink For The Man
  8. In Love
  9. You Build Me Up (To Bring Me Down)
  10. Freeze Sucker

King Crimson - In the Court of King Crimson (1969)



Klasyk, klasyk, klasyk. King Crimson pokazał nowe oblicze psychedelicznego rocka czerpiąc inspiracje ze źródeł, na połączenie których wcześniej nikt nie wpadł. Już otwierający "21st Century Schizonoid Man" przez wielu uważany jest za jeden z pierwszych prog-rockowych utworów w historii, przeze mnie bez wachania zaliczany do ulubionych kawałków w ogóle. Surowy początek z megafonowym wokalem i perkusją trzymającą przy ziemi stopniowo rozwija się w improwizacyjny, free jazzowy odlot z niemalże orkiestralną aranżacją. Zaraz po dynamicznym wstępie wchodzi "I Talk to the Wind" - znacznie spokojnieszy kawałek, w którym płynąca z fletu melodia łaskocze neurony odpowiedzialne za uczucie piękna i harmonii we wszechświecie. Dalej już nie będe opisywać. Lata 1968-1969 to zdecydowanie najbardziej płodny okres w muzyce jaki kiedykolwiek miał miejsce.

Tracklist
  1. 21st Century Schizoid Man (Including ''Mirrors''') 6:52
  2. I Talk To The Wind 5:40
  3. Epitaph (Including ''March For No Reason'' And ''Tomorrow And Tomorrow'') 8:30
  4. Moonchild (Including ''The Dream And ''The Illusion'') 12:09
  5. The Court Of The Crimson King (Including ''The Return Of The Fire Witch'' And ''The Dance Of The Puppets''') 8:48

Joy Division - An Ideal for Living (1978)



Przypadek z Joy Division jest trochę podobny do tego wcześniej omawianego z The Beastie Boys. Każdy ich zna, ale mało kto ma pojęcie jaką muzykę grali na początku swojej kariery. "An Ideal for Living" to pierwsze nagranie wydane na własną rękę przez Joy Division, krótko po zmianie nazwy zespołu z "Warsaw". EPka wyprodukowana w domowych warunkach nie ma takiej post-punkowej głębi i melancholii jak "Unknown Pleasures" ale bardzo sprawnie nadrabia to pomysłowym, punkowym impetem. Wszystkie instrumenty wraz z wokalem są praktycznie bez zarzutu, jedna z moich ulupionych epek, która bardzo wyraźnie zwiastuje nadejście legendarnego zespołu. Gdyby był to album długogrający dałbym setkę. Jako ciekawostkę dodam, że bas z "Leaders of Men" został użyty w kawałku Audio Bullys "Rock Till I'm Rollin'" z płyty "Generation". To moja osobista kmina i chyba jako pierwszy podaję ją w internecie więc łał, sprawdźcie to!

Tracklist
  1. Warsaw
  2. No Love Lost
  3. Leaders Of Men
  4. Failures

Crystal Castles - s/t (2008)



Crystal Castles odkryłem przypadkowo, pożyczając od kolegi dysk twardy. Przebierając w masie elektroniki od razu moją uwagę przykuło połączenie artymicznych glitchów, szumu i brudnego basu z electro-clashowymi zagraniami, a wszystko to dodatkowo wzbogacone o 8-bit'owe sample prosto z gier na Gameboy'a i wrzaski, czasem wokale Alice.
Crystal Castles to duet składający się z Ethana Katha - zapalonego muzyka, która miał już za sobą kilka anarcho-punkowych zespołów (sic!) i enigmatycznej Alice Glass wypatrzonej prosto ze squatu. To właśnie dzięki charyźmie Alice projekt zawdzięcza tak duży rozgłos. Odziewając t-shirty dla małych chłopców, czarną spódnieczkę po babci i białe conversy dyktuje trendy nastolatkom, a swoim nieprzewidywalnym zachowaniem zaskarbiła sobie ich sympatię.
Kiedy sprawdzałem demka CC internet o nich dopiero mruczał. Nigdy bym się nie spodziewał, że coś tak specyficznego ma szansę się przebić, ale jak widać dla świeżego i świetnie pomieszanego miksu jakim jest Crystal Castles ciężko było znaleźć inną drogę.
Byłem na ich koncercie, jednak to zasługuje na odrębny wpis, napiszę tylko, że mają w zwyczaju posługiwanie się oświetleniem, które skutecznie zaburza percepcję, a Alice praktycznie co drugi kawałek pływa w publice. Sam album to mistrzostwo świata, bez wachania zaliczam do najlepszych ubiegłej dekady.


Tracklist:
  1. Untrust Us 3:06
  2. Alice Practice 2:41
  3. Crimewave (Crystal Castles Vs. Health) 4:18
  4. Magic Spells 6:07
  5. XXZXCUZX Me 1:54
  6. Air War 4:12
  7. Courtship Dating 3:30
  8. Good Time 2:56
  9. 1991 1:54
  10. Vanished 4:03
  11. Knights 3:14
  12. Love And Caring 2:19
  13. Through The Hosiery 3:07
  14. Reckless 3:28
  15. Black Panther 2:57
  16. Tell Me What To Swallow 2:17
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...