Animal Collective w sumie wyjaśniło muzykę, wyekploatowało ją do granic możliwości tworząc harmonię z chaosu, piękno z brzydoty i ciężko coś poradzić na zespoły, które mnożą się jak grzyby po deszczu na hipsterowym runie nieudolnie starając się cokolwiek uciułać z ich nie zamkniętej jeszcze w jakiekolwiek ramy kreatywności. Odnoszę wrażenie jakby zespół odkrył inny, jeszcze przez nikogo nie sprawdzony obszar muzyki. Animal Collective zaliczany jest do freak folku i nurtu New Weird America, które w moim odczuciu zostały zdefiniowane przede wszystkim w oparciu o ich twórczość.
Muzycy wydając szósty album "Feels" wydają się nie być nawet w połowie drogi odkrywania możliwości jakie niesie ze sobą tworzywo, które sami wynaleźli. Feels to zdecydowanie najbardziej przystępna płyta do rozpoczęcia przygody z Animal Collective, nie jest awangardowa jak ich wcześniejsze nagrania, a równocześnie nie tak popowa co ostatni Merriweather Post Pavillon. Wszystkie instrumenty wykorzystane podczas nagrywania tego albumu były strojone pod pianino, które było... roztrojone. Nie z jakimś zamysłem, zmianą tonacji, tak po prostu, rozstrojone od grania i zmian temperatury. Feels to przede wszystkim ogromna przestrzeń wiosennej, kojącej łąki, z tym, że nie ma tutaj żadnych pyłków, które powodowałoby kichanie czy przekrwione oczy.
W paczce jest jeszcze bonus live cd, który został wydany tylko w limitowanej edycji. Enjoy!
Muzycy wydając szósty album "Feels" wydają się nie być nawet w połowie drogi odkrywania możliwości jakie niesie ze sobą tworzywo, które sami wynaleźli. Feels to zdecydowanie najbardziej przystępna płyta do rozpoczęcia przygody z Animal Collective, nie jest awangardowa jak ich wcześniejsze nagrania, a równocześnie nie tak popowa co ostatni Merriweather Post Pavillon. Wszystkie instrumenty wykorzystane podczas nagrywania tego albumu były strojone pod pianino, które było... roztrojone. Nie z jakimś zamysłem, zmianą tonacji, tak po prostu, rozstrojone od grania i zmian temperatury. Feels to przede wszystkim ogromna przestrzeń wiosennej, kojącej łąki, z tym, że nie ma tutaj żadnych pyłków, które powodowałoby kichanie czy przekrwione oczy.
W paczce jest jeszcze bonus live cd, który został wydany tylko w limitowanej edycji. Enjoy!
Tracklist
- Did You See The Words 5:15
- Grass 2:59
- Flesh Canoe 3:44
- The Purple Bottle 6:48
- Bees 5:38
- Banshee Beat 8:22
- Daffy Duck 7:34
- Loch Raven 4:59
- Turn Into Something 6:29

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz