Debiut belgów z The Black Box Revelation wrzucałem na Indie Tapes jako jeden z pierwszych albumów. W zeszłym roku zdarzyło im się wypuścić kolejny krążek Silver Threats, który w jak najlepszym stylu kontynuuje to, co zostało już zakreślone na Set Your Head on Fire. Nie ma tutaj żadnej większej zmiany w stylistyce, to nadal garage rockowy duet, który w swoim fachu odnajduje się bardzo dobrze, a po 3 latach od wydania pierwszego albumu nie ma nic innego do zaprezentowania jak po prostu dobre, gitarowe rżnięcie. Kawałki na Silver Threats znowu są zmiksowane na najwyższym poziomie, są jeszcze bardziej chwytliwe, a bluesowa zamuła, która momentami mogła pojawić się na starszej płycie, nie występuje. Wokal też wydaje się być lepiej wyważony, mniej drażni. Przez cały album, z każdej strony atakuje nas, w coraz to bardziej zdziczałej odmianie, gitarowy fuzz. Chyba nie znam lepszego zespołu z Belgii, polecam.
Tracklist
- High On A Wire
- Where Has All This Mess Begun
- Run Wild
- 5 O'Clock Turn Back The Time
- You Better Get In Touch With The Devil
- Do I Know You
- Sleep While Moving
- Our Town Has Changed For Years Now
- Love Licks
- You Got Me On My Knees
- Here Comes The Kick

Belgijskie zespoły nie istnieją.
OdpowiedzUsuńDlatego black box są najlepsi!
OdpowiedzUsuń