O Salem wspominałem ostatnio w rocznym podsumowaniu. Początkowo był to solowy projekt Johna Hollanda, jednak po roku istnienia szeregi Salem zasiliło już jego dwóch znajomych. Ich pierwszą EPka z obiecującym tytułem Yes I Smoke Crack wydana w 2008 roku została wyprzedana w samej przedsprzedaży. Dwa lata później mieli okazję zremiksowania utworu z drugiego albumu HEALTH i pojawienia się na specjalnej kompilacji HEALTH::Disco2 zaraz obok Crystal Castles. Pare miesięcy po tym momencie Salem wydaje swój pierwszy album długogrający King Night wywołując burzę wśród dziennikarzy muzycznych obfitującą w określenia na nowy gatunek zwany witch house czy rape gaze. Sam z taką muzyką spotykam się po raz pierwszy.
Wyobraźcie sobie obskurnie zniekształcone syntezatory rodem z horrorów klasy b z lat 80., do tego charakterystyczną dla dubstepu, pomieszaną synkope obfitującą w sample z automatu perkusyjnego i basowy, murzyński (ale rapowany przez białego), hip-hopowy flow, wszystko utrzymane jest w szamańsko-mistycznym, ezoteryczno-okultystycznym klimacie prosto z cmentarza powitego mgłą. Jezu, z czym trzeba dzisiaj wyskoczyć, aby być oryginalnym. Jeśli chodzi o wizerunek, to nie jest gorzej - dorastanie w slumsach, dragi, dużo "I don't know" i "Ummm" w wywiadach. Pustka i tajemnica.
Album promowany jest pierwszym, tytułowym kawałkiem, w którym wykorzystany jest sample z znanego utworu Christmas Carol "O Holy Night" i niezwykle mrocznym teledyskiem. Asia zaskakuje gabberowym bitem, a jeśli chodzi o mojego faworyta to jest nim zdecydowanie Trapdoor. Warto też zwrócić uwagę na Redlights, które pojawiło się już na dwóch wcześniejszych EPkach.
It's all blurred out, aye bitch!
Tracklist
- King Night 3:49
- Asia 3:35
- Frost 3:24
- Sick 3:19
- Release Da Boar 5:00
- Trapdoor 4:31
- Redlights 3:42
- Hound 4:32
- Traxx 4:41
- Tair 2:08
- Killer 4:51

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz