DPKNWJT26F3H

Podstrony

Wavves - Wavvves (2009)



Ten album prędzej czy później musiał się tutaj znaleźć. W ostatnich latach mój absolutny faworyt jeśli chodzi o amatorskie granie z wielkim zapałem. Wavves to solowy projekt Nathana Williamsa, sprzedawcy ze sklepu muzycznego w San Diego, który godzinami przesiadywał w poolhouse'ie swoich rodziców, gdzie komponował swoje piosenki i palił zioło uncjami.
Pierwszy album przeszedł bez większego echa - może dlatego, że został wydany tylko na kasecie audio. Za to jego drugi album - Wavvves pokazał prawdziwą siłę przekazu pitchforka, który mocno promował nowe dokonania Nathana Williamsa doprowadzając do nienaturalnej wręcz popularności jak na tego typu projekt. Nie trzeba było długo czekać na hordy haterów skandujących "overrated!" paradoksalnie roznoszących dalej wieść o nikomu wcześniej nieznanym muzyku.
Pierwsza rzecz, która rzuca się w ucho na tym albumie to kompletny brak jakości. Pełno tutaj przypadkowych trzasków, szumów i echa. Przesterowana gitara na reverb przygrywa surf rockowe riffy, w perkusji można wyczuć ducha The Tornadoes, a w chórkach nucone są falsetem chwytliwe melodie. Abstrakcyjne teksty zahaczają o tematykę plaży, gothów, demonów, duchów i zioła. W stylu Wavves nie sposób też nie wspomnieć o motywie deskorolki, fascynacji kiczem i ogólnym zblazowaniu. Nathan Williams wypracował charakterystyczne brzmienie za pomocą prostych środków - lubię to!





Tracklist
  1. Rainbow Everywhere 1:29
  2. Beach Demon 3:32
  3. To The Dregs 1:56
  4. Sun Opens My Eyes 3:21
  5. Gun In The Sun 2:34
  6. So Bored 3:14
  7. Goth Girls 3:13
  8. No Hope Kids 2:14
  9. Weed Demon 2:39
  10. California Goths 2:21
  11. Summer Goth 2:05
  12. Beach Goth 3:52
  13. Killr Punx, Scary Demons 1:45
  14. Surf Goth 2:09

Razzle Dazzle - Strictly Saucers (2008)



"Detroit's favorite illegitimate sons Razzle Dazzle are back with their much anticipated debut LP, STRICTLY SAUCERS. 12 THC-infused party anthems, merging big Sabbath riffs, hip hop flows, and NYHC worship, easily (and thankfully) setting them apart from their boring hardcore contemporaries. If you miss the days of the beer-spraying, bong ripping Beasties, Razzle Dazzle will surely quench your cottonmouth." - opis ze strony wytwórni Lockin' Out Records właściwie wszystko wyjaśnia. Powiew świeżości we współczesnym hardkorze, dużo śmiechu i genialne gitarowe riffy, które ostatnio wchodzą mi jak mało co. PARTY HARD!

rzl dzl-strictly saucers from Livin' Proof on Vimeo.



Tracklist
  1. Man Full Of Trouble 2:10
  2. Strictly Saucers 1:18
  3. Partied Out 0:50
  4. Dirtier Work 0:30
  5. High Rollers 2:37
  6. Lost In Space Pt. 1 0:59
  7. Lost In Space Pt. 2 1:43
  8. Tell Me I Won't 0:43
  9. Bike 2000 2:13
  10. Tear Da Club Up 1:20
  11. Outro 1:30
  12. Ignorance Is Bliss Remx (Bonus) 2:02

Red Sparowes - At the Soundless Dawn (2005)



Red Sparowes to jeden z dostojniejszych przedstawicieli post-rocka. Takiej muzyki nie sposób słuchać w słuchawkach, dryfując po chałaśliwym mieście. Szeroko zakreślane, soniczne krajobrazy wymagają od słuchacza czasu i uwagi. Urozmaicone instrumenty wypełniają kompozycję po same brzegi więc nie uświadczysz tutaj żadnego wokalu. Red Sparowes tworzy muzykę, którą chyba najprościej można opisać jako oceaniczne przypływy i odpływy, pełne wzburzonych fal emocji. Uwagę przykuwają też niespotykanie długie, poetyckie tytuły utworów. Ciężko uwierzyć, że większość materiału na At the Soundless Dawn została nagrana na żywo, bez rozkładania poszczególnych instrumentów na oddzielne sesje nagraniowe.

Zespół zagra w Warszawie 27 września, a w następnych dniach w Gdyni i Poznaniu.

Tracklist
  1. Alone And Unaware, The Landscape Was Transformed In Front Of Our Eyes. 8:28
  2. Buildings Began To Stretch Wide Across The Sky, And The Air Filled With A Reddish Glow. 7:23
  3. The Soundless Dawn Came Alive As Cities Began To Mark The Horizon. 4:19
  4. Mechanical Sounds Cascaded Through The City Walls And Everyone Reveled In Their Ignorance. 11:20
  5. A Brief Moment Of Clarity Broke Through The Deafening Hum, But It Was Too Late. 6:00
  6. Our Happiest Days Slowly Began To Turn Into Dust. 5:41
  7. The Sixth Extinction Crept Up Slowly, Like Sunlight Through The Shutters, As We Looked Back In Regret... 19:33

The Datsuns - s/t (2002)



To był całkiem głośny debiut. The Datsuns zostało ogłoszone przyszłością rocka w brytyjskiej prasie, a NME przyznało im "Best Live Band". Nowozelandczycy mieli też okazję parę razy pograć u samego Johna Peela. Takie referencje powinny wystarczyć. Od siebie dodam tylko, że The Datsuns to wyjątkowo udane wskrzeszenie garażowych i glam rockowych klimatów z lat 70. Dużo tutaj nisko wirujących riffów, zajebiście ździerającego się wokalu i trochę przesadzonych solówek. Fajnie, że nadal można spotkać zespoły, które są owładnięte namiętnym, hardrockowym brudem.



Tracklist
  1. Sittin' Pretty
  2. MF From Hell
  3. Lady
  4. Harmonic Generator
  5. What Would I Know
  6. At Your Touch
  7. Fink For The Man
  8. In Love
  9. You Build Me Up (To Bring Me Down)
  10. Freeze Sucker

King Crimson - In the Court of King Crimson (1969)



Klasyk, klasyk, klasyk. King Crimson pokazał nowe oblicze psychedelicznego rocka czerpiąc inspiracje ze źródeł, na połączenie których wcześniej nikt nie wpadł. Już otwierający "21st Century Schizonoid Man" przez wielu uważany jest za jeden z pierwszych prog-rockowych utworów w historii, przeze mnie bez wachania zaliczany do ulubionych kawałków w ogóle. Surowy początek z megafonowym wokalem i perkusją trzymającą przy ziemi stopniowo rozwija się w improwizacyjny, free jazzowy odlot z niemalże orkiestralną aranżacją. Zaraz po dynamicznym wstępie wchodzi "I Talk to the Wind" - znacznie spokojnieszy kawałek, w którym płynąca z fletu melodia łaskocze neurony odpowiedzialne za uczucie piękna i harmonii we wszechświecie. Dalej już nie będe opisywać. Lata 1968-1969 to zdecydowanie najbardziej płodny okres w muzyce jaki kiedykolwiek miał miejsce.

Tracklist
  1. 21st Century Schizoid Man (Including ''Mirrors''') 6:52
  2. I Talk To The Wind 5:40
  3. Epitaph (Including ''March For No Reason'' And ''Tomorrow And Tomorrow'') 8:30
  4. Moonchild (Including ''The Dream And ''The Illusion'') 12:09
  5. The Court Of The Crimson King (Including ''The Return Of The Fire Witch'' And ''The Dance Of The Puppets''') 8:48

Joy Division - An Ideal for Living (1978)



Przypadek z Joy Division jest trochę podobny do tego wcześniej omawianego z The Beastie Boys. Każdy ich zna, ale mało kto ma pojęcie jaką muzykę grali na początku swojej kariery. "An Ideal for Living" to pierwsze nagranie wydane na własną rękę przez Joy Division, krótko po zmianie nazwy zespołu z "Warsaw". EPka wyprodukowana w domowych warunkach nie ma takiej post-punkowej głębi i melancholii jak "Unknown Pleasures" ale bardzo sprawnie nadrabia to pomysłowym, punkowym impetem. Wszystkie instrumenty wraz z wokalem są praktycznie bez zarzutu, jedna z moich ulupionych epek, która bardzo wyraźnie zwiastuje nadejście legendarnego zespołu. Gdyby był to album długogrający dałbym setkę. Jako ciekawostkę dodam, że bas z "Leaders of Men" został użyty w kawałku Audio Bullys "Rock Till I'm Rollin'" z płyty "Generation". To moja osobista kmina i chyba jako pierwszy podaję ją w internecie więc łał, sprawdźcie to!

Tracklist
  1. Warsaw
  2. No Love Lost
  3. Leaders Of Men
  4. Failures

Crystal Castles - s/t (2008)



Crystal Castles odkryłem przypadkowo, pożyczając od kolegi dysk twardy. Przebierając w masie elektroniki od razu moją uwagę przykuło połączenie artymicznych glitchów, szumu i brudnego basu z electro-clashowymi zagraniami, a wszystko to dodatkowo wzbogacone o 8-bit'owe sample prosto z gier na Gameboy'a i wrzaski, czasem wokale Alice.
Crystal Castles to duet składający się z Ethana Katha - zapalonego muzyka, która miał już za sobą kilka anarcho-punkowych zespołów (sic!) i enigmatycznej Alice Glass wypatrzonej prosto ze squatu. To właśnie dzięki charyźmie Alice projekt zawdzięcza tak duży rozgłos. Odziewając t-shirty dla małych chłopców, czarną spódnieczkę po babci i białe conversy dyktuje trendy nastolatkom, a swoim nieprzewidywalnym zachowaniem zaskarbiła sobie ich sympatię.
Kiedy sprawdzałem demka CC internet o nich dopiero mruczał. Nigdy bym się nie spodziewał, że coś tak specyficznego ma szansę się przebić, ale jak widać dla świeżego i świetnie pomieszanego miksu jakim jest Crystal Castles ciężko było znaleźć inną drogę.
Byłem na ich koncercie, jednak to zasługuje na odrębny wpis, napiszę tylko, że mają w zwyczaju posługiwanie się oświetleniem, które skutecznie zaburza percepcję, a Alice praktycznie co drugi kawałek pływa w publice. Sam album to mistrzostwo świata, bez wachania zaliczam do najlepszych ubiegłej dekady.


Tracklist:
  1. Untrust Us 3:06
  2. Alice Practice 2:41
  3. Crimewave (Crystal Castles Vs. Health) 4:18
  4. Magic Spells 6:07
  5. XXZXCUZX Me 1:54
  6. Air War 4:12
  7. Courtship Dating 3:30
  8. Good Time 2:56
  9. 1991 1:54
  10. Vanished 4:03
  11. Knights 3:14
  12. Love And Caring 2:19
  13. Through The Hosiery 3:07
  14. Reckless 3:28
  15. Black Panther 2:57
  16. Tell Me What To Swallow 2:17
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...